W naszym hoteliku psy nie są zamykane w boksach – mieszkają z nami w domu, wśród codziennych odgłosów, miękkich legowisk i spokojnych wnętrz. Zamiast krat i betonowych wybiegów mają salon, korytarze, pokoje oraz wydzielone, bezpieczne strefy odpoczynku. Dzięki temu szybciej się wyciszają, chętniej jedzą, śpią spokojniej i łatwiej znoszą rozstanie z opiekunem. Domowa atmosfera sprawia, że pobyt w hotelu jest dla nich raczej wizytą u zaufanej rodziny niż stresem w obcym miejscu.
Najważniejsze w „domu zamiast boksu” jest to, że psy są naprawdę z nami – widzą nas, słyszą, mają kontakt dotykowy i emocjonalny przez cały dzień. Mogą przyjść po głaskanie, położyć się bliżej, obserwować naszą codzienność i czuć się jej częścią. To ogromna różnica dla psów lękowych i po przejściach, które potrzebują bliskości, przewidywalnych rytuałów i obecności człowieka, aby nie wpaść w panikę. U nas nie „odkładamy” psa do boksu, tylko żyjemy z nim pod jednym dachem – tak, jak robi to kochający opiekun.
Domowa forma hotelu pozwala nam podejść indywidualnie do każdego psa: jedne lubią spać w centrum wydarzeń, inne wybiorą cichy kącik z dala od hałasu. Dobieramy kompanów do zabawy, pilnujemy dystansu, jeśli ktoś potrzebuje więcej przestrzeni, i dbamy o to, żeby nikt nie czuł się przytłoczony. Dzięki małej liczbie psów możemy obserwować relacje między nimi, reagować na bieżąco i tworzyć takie warunki, w których każdy gość czuje się bezpiecznie. Dom zamiast boksu to przede wszystkim spokój, kontrola i elastyczność dopasowana do charakteru Twojego psa.








